Na skromnym polsko-tęczowym rynku wydawniczym pojawiły się aż dwie biograficzno-wspomnieniowe, na deser przeplecione homoseksualnymi motywami, książki - "
Dzienniki 1927-1969" Anny Kowalskiej, wieloletniej partnerki Mari Dąbrowskiej oraz "
Waldorff. Baron Peerelu"- biograficzna opowieść o homoseksualnym pisarzu i publicyście Jerzym Waldorffie. Ciekawostka - obie wydane nakładem tego samego wydawnictwa Iskry.
Książki to przede wszystkim spora dawka historii - zapiski Kowalskiej rozpoczynają się w 1927 roku i trwają, z przerwami, aż do jej śmierci w 1969 roku, obejmując zarówno sferę prywatną- ponad 20 lat wspólnego życia z Dąbrowską, jak i coraz brutalniej wkraczające w życie ludzi kwestie polityczne - drugą wojnę światową i następujący po niej okres komunizmu.
Opowieść o Waldorffie mieści się w podobnej ramie czasowej, oprowadzając czytelnika po niemal całym życiu pisarza, od "przedwojennego flirtu z faszyzmem, współtworzeniu
Przekroju", po romans z tajemniczym mężczyzną nazywanym Isiem i 60-letni głęboko ukrywany związek z Mieczysławem Jankowskim.
Obie pełne intymnych i nieznanych szczegółów życia, wyznań ("
Nagle przyszło mi na myśl, że gdyby mnie aresztowali, to więzienie byłoby torturą. Nie móc jej widzieć, czuć. Wiedzieć, że się powoli odzwyczaja, zapomina..."), niekiedy także deklaracji politycznych.
Anna Kowalska
Dzienniki 1927-1969Wydawnictwo Iskry
Warszawa 2008
Mariusz Urbanek
Waldorff. Ostatni Baron PeereluWydawnictwo Iskry
Warszawa 2008
Fragmenty "Dzienników" Anny Kowalskiej opublikowane w "Gazecie Wyborczej"Fragmenty "Waldorffa" Mariusz Urbanka w tygodniku "Polityka"(mk)
zrobili tak dużo dla kraju w różnych dziedzinach życia, kultury sportu
oraz innych powinny być wydawane częściej. Bo ukrywanie życia pry
watnego ludzi publicznych jest błędem i krzywdą dla tych ludzi.
O malo nie "umarlem" jak przeczytalem ten watek:
"Napisał ni mniej, ni więcej, że gejem był Jezus. Co więcej, uważał, że potwierdza to zdanie, które Jezus wypowiada do matki, wskazując na Jana: Matko, to jest syn twój. Powiedziałem mu: Jerzy, ty będziesz sobie spokojnie leżał na Powązkach, a mnie zabiją. Ustąpił."
http://www.polityka.pl/miecio-od-waldorffa/Text01,933,27(...)1391,18/